Biznes i plotka


Facebook
Facebook
Google+
http://www.business-heels.pl/inspiracje/plotki-ploteczki/
Twitter
LinkedIn

Przedsiębiorczy ludzie nie plotkują. Jeżeli plotkujesz nie zakładaj biznesu. Chyba, że twoją pasją jest wściubianie nosa w życie innych i nad interpretowanie zdarzeń oraz sytuacji wyrwanych z kontekstu. Wówczas śmiało możesz zostać drugim Pudelkiem. Takie tam plotki ploteczki. W takim razie nie czytaj tego tekstu dalej, nie chciałabym niszczyć twoich pasji. Nie cierpię plotkarstwa, jednak i mnie zdarzyło się spontanicznie temu poddać kilka razy w ciągu całego mojego życia. Nie jestem doskonała.

 

Parę lat temu sama stałam się ofiarą plotki. To było nowe miejsce pracy i pierwszego dnia ktoś życzliwie wszystkich poinformował, że jestem spokrewniona z szefową. Do pracy więc przyszłam, aby szpiegować. Nikt nie lubi donosicieli, trzeba być przy nich ostrożnym, stąd wszyscy trzymali mnie na dystans. Do tej pory nie wiem dlaczego ktoś, coś takiego powiedział. Sama dowiedziałam się o plotce po trzech miesiącach pracy. Nie od razu zauważyłam, że koledzy ode mnie stronią i są bardzo zdystansowani. Przyznam szczerze, że było mi bardzo ciężko, czułam przygniatającą atmosferę, milczenie i podejrzliwe spojrzenia, ale nie wiedziałam z jakiego powodu.

 

Im bardziej się starałam, tym mocniej milcząca zmowa się wzmacniała. Pokonywanie tego impasu wymagało ogromnego nakładu pracy, cierpliwości i czasu. Dużo bezinteresownie dawałam z siebie, pomagałam, wspierałam i uśmiechałam się. Nie zawsze moje dobre chęci spotykały się z otwarciem. W końcu udało się. Znalazłam ludzi serdecznych, którzy współpracowali ze mną bez żadnych uprzedzeń. W myśl psychologii społecznej w grupie zawsze będzie ktoś kto będzie ci źle życzył, ktoś kto będzie ci sprzyjał i ktoś komu to wszystko będzie zwisać. Najbardziej krzywdzące było milczenie, które wzbudzało we mnie poczucie, że to ze mną jest coś nie tak.

 

Jakiś czas później spotkałam się z bardziej wyrafinowaną plotką. To był poziom ekspercki. Zło, w czystej postaci, bo utkane z kłamstw w sposób celowy. Mający podciąć zaufanie do ludzi, z którymi pracujesz. Zburzyć dobre relacje, na które bardzo ciężko pracowałeś i doprowadzić do konfliktu, na którym zyska osoba rozpowszechniająca plotki. A wszystko opakowane w troskę o twoją osobę i życzliwość. Jak można nie wierzyć osobie, która się o ciebie martwi i dla twojego dobra przekazuje ci to co usłyszała? Wzbudza przekonanie, żeby uważać na pewne osoby, które kłamią, aby ci zaszkodzić. Zręcznie manipuluje innymi, aby doprowadzić do twojej zguby. Każdy dzień jest wyczekiwaniem pełen strachu i uczucia zagrożenia na atak.

 

To prawda, że budujesz zaufanie latami, a jeden drobiazg potrafi je zniszczyć. Czy można je odbudować? 

 

Tak, jednak tylko wówczas, jeżeli bardzo ci na tym zależy, bo droga jest trudna. Wymaga od ciebie tytanicznej pracy, wybaczenia, zrozumienia, bezinteresowności i cierpliwości, bo nie od razu naprawisz tak brutalne zło. Tak, to niesprawiedliwe, że ktoś z brudnymi buciorami wchodzi w twoje życie i jednym słowem, któremu nikt nie powinien wierzyć, niszczy wszystkie dobre i piękne relacje, na których tak bardzo ci zależało. Tak nie powinno być, ludzie nie powinni dawać temu wiary, a jednak. Jesteśmy tylko ludźmi i zdarza się nam wierzyć obcym wbrew logice, wbrew sercu.

 

Lubię obserwować otaczający mnie świat i dostrzegam pewną zależność. Są ludzie, którzy są kimś w rodzaju nieformalnych liderów emocjonalnych. Przewodzą ludzkim emocjom, wzbudzają zaangażowanie, inicjują budowanie relacji i współpracy. To są wspaniali ludzie, hojnie obdarowani talentami interpersonalnymi. Jednak nie są doskonali. Dlatego łatwo taka osoba może zmienić się w negatywnego lidera. Może powodować, że ludziom nie będzie się chciało pracować, bo wszyscy nagle zaczną się skupiać na złych rzeczach, na brakach, niedostatkach, a przez to pogłębiać niezadowolenie i zniszczą motywację w innych. To smutne, że tacy ludzie mający ogromny potencjał by łączyć, dzielą.

 

Plotka jest bardzo wyrafinowanym złem. Niby taki drobiazg, w który nikt nie wierzy, a gnieździ się gdzieś głęboko i sprawia, że inaczej patrzymy na ludzi, zdarzenia. Karmi nasze urażone ego, potęguje pretensje, wyolbrzymia zranienia, a my z kolei infekujemy swoimi rozczarowaniami innych. Zamiast rozbudzać dobrą stronę ich życia, pracy, rozbudzamy złą i pozwalamy, aby to na niej się skupiali. A na czym się skupiamy to się rozrasta. Czy takie firmy chcesz budować? Każde królestwo, które jest wewnętrznie skłócone zawsze upadnie. I zawsze zaczyna się to od niewinnej plotki.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *