Diabelska konferencja


Facebook
Facebook
Google+
http://www.business-heels.pl/przedsiebiorczosc/kobieca-konferencja/
Twitter
LinkedIn

Tego dnia, poziom stresu wywindował na najwyższe piętro, burząc moje opanowanie. Praca z ludźmi jest wymagająca, bo pracujesz z całym człowiekiem. Jego dobrymi i złymi cechami, mocnymi i słabymi stronami, jego pozytywnymi i negatywnymi doświadczeniami. Spotkanie z drugim człowiekiem może Cię uskrzydlić lub sprowadzić do parteru. Staram się w każdym widzieć coś dobrego, jedną małą rzecz. Nawet jeżeli nie umiem jej znaleźć szukam tak długo, aż coś znajdę i trzymam się tego mocno. To pozwala mi osłabić moje negatywne emocje. Szczególnie na egoizm, pychę, narcyzm, głupotę, czy zwyczajną chęć wyrządzenia drugiej osobie złośliwości, czasem zła. To studzi mój gniew. W całkowitym rozrachunku mam szczęście do ludzi i spotykam w większości dobrych i inspirujących.

Dzień, w którym wybrałam się na pewną konferencją kobiecą był dniem, w którym potrzebowałam dobrych doświadczeń, rozmów z inspirującymi ludźmi, zdobycia nowej wiedzy, pretekstu, aby zrobić coś nowego. To zwykle daje mi motywację, aby iść naprzód. Zachęcona ciekawą tematyką skierowaną do kobiet biznesu, postanowiłam, że pokonam zmęczenie dnia codziennego i wieczorem wybiorę się na spotkanie. Ku mojej radości miejsce, było atrakcyjne, oprawa całkiem fajna i bardzo dużo osób. Buzia sama mi się śmiała, już nie mogłam się doczekać pierwszych wystąpień.

Nie byłam zniechęcona gdy na podium zobaczyłam znaną osobę z przeszłości. Dałam jej szansę, nastawiłam się na słuchanie, koncentrując się na wiedzy, którą chce przekazać. Nadal się nie zniechęcałam, gdy wystąpienie trwało już 20 minut, a ja nie usłyszałam ani jednej konkretnej rzeczy. Widownia zaczęła rozmawiać znudzona, a ja poczułam się oszukana. Ze smutkiem rozejrzałam się wokół. Było tak wiele fajnych kobiet, które prowadzą bądź chcą prowadzić swój biznes, szukają wsparcia, osób z którymi chciałyby dzielić swój pomysł na siebie. Porozmawiać z praktykami, nauczyć się czegoś nowego, posłuchać kogoś mądrego, porozmawiać, pobudzić dobrym przykładem swoją motywację. I dostrzegłam, że w tym miejscu czegoś takiego nie otrzymają, niektóre nawet nie będą miały poczucia, że zostały oszukane, bo taka jest formuła „kobiecych spotkań“.

Prowadząca delikatnie poruszała kwestie „matematyki“, gdy pokazywała „wzór“ na „sukces“, jakby mówiła do idiotek pozbawionych mózgu. To tylko świadczyło o kompletnym braku szacunku do drugiego człowieka.

Teraz nie dziwię się, że na koniec spotkania miała być loteria nagród od sponsorów. Bo treści przekazywane nie zdołały mnie zatrzymać. Wyszłam w trakcie „kobiecej konferencji“, chcąc jak najszybciej zapomnieć o tym doświadczeniu. Cały wieczór o tym myślałam. Chodzę na tego typu spotkania, ponieważ chcę poznać inne odważne kobiety biznesu, z którymi będę mogła się podzielić swoją wizją biznesu, zainspiruję się, pobudzę motywację. Formuła tych spotkań mnie odstrasza, nie lubię być traktowana jak idiotka. Być świadkiem jak biznes jest sprowadzany do pokazania kilku zdjęć osób sukcesu według niezrozumiałego klucza, powtórzenia kilku cytatów praktyków biznesu zaczerpniętych z internetu i nachalnej reklamy swoich usług.

W jaki sposób kobiety mają osiągać sukces w biznesie, budować zdrowe i dobrze prosperujące firmy kiedy doświadczają „wsparcia“ od osób miałkich, płytkich, niemerytorycznych, które nigdy biznesu nie prowadziły? Myślę, że konferencje czy szkolenia dla kobiet to porażka, ponieważ ulegają pokusie sprowadzania treści i samych kobiet do niewspółmiernie niskiego poziomu, traktując je stereotypowo. Naiwnie myślałam, że te inicjatywy realnie wpływają na dokonywanie prawdziwych zmian. Zmiany te dokonują się jedynie w środowiskach, gdzie głównym tematem jest sam biznes i nie ważne czy to są mężczyźni czy kobiety, tam gdzie liczą się kompetencje i prawdziwa wiedza, a te płci nie mają. Liczba osób na tej konferencji była ogromna, co świadczy o tym, że jednak kobiety są głodne wiedzy i sukcesów w biznesie. Życzę im i sobie, aby miały szczęście i wybierały te najlepsze inspiracje poparte realną wiedzą i realnym doświadczeniem.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *